AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 20.01.2019

- AMORPHIS
- SOILWORK
- JINJER
- NAILED TO OBSCURITY

+ Kraków / Kwadrat



= 20.01.2019

- NON IRON

+ Sandomierz / Lapidarium



= 25.01.2019

- INTERNAL QUIET
- DORMANT DISSIDENT

+ Kraków / Boss Garage Pub



= 25.01.2019

- NON IRON

+ Łomża / MDK DŚT



= 26.01.2019

- INTERNAL QUIET
- MONSTRUM
- EUFORY

+ Krosno / Rock Klub Iron



= 26.01.2019

- NON IRON

+ Kościerzyna / Exodus



= 26.01.2019

- Klasz Of The Sejtans

- LEASH EYE
- ALASTOR
- BLACK TUNDRA
- BALLBREAKER

+ Warszawa / Proxima



= 27.01.2019

- NON IRON

+ Gdańsk / Wydział Remontowy





































Nawigacja
Artykuły » Recenzje - T » TURBO - In The Court Of The Lizard (2014 Metal Mind Prod.)
TURBO - In The Court Of The Lizard (2014 Metal Mind Prod.)
CD1
01. Intro
02. Myśl i walcz
03. Przebij mur
04. Na progu życia
05. Kometa Halleya
06. Serce na stos
07. Słowa pełne słów
08. Ktoś zamienił
09. Już nie z tobą
10. Upiór w operze
11. Armia
12. Człowiek i Bóg
13. Bramy galaktyk
14. Noc już woła

CD2
01. Dorosłe dzieci
02. Wybieraj sam
03. This War Machine
04. Mówili kiedyś
05. Jaki był ten dzień
06. Kawaleria szatana cz.II
07. Sztuczne oddychanie
08. Breaking The Law (feat. Paul Di’Anno)




Skład:

Tomasz Struszczyk (wokal)
Wojciech Hoffmann (gitara)
Dominik Jokiel (gitara)
Bogusz Rutkiewicz (bas)
Mariusz Bobkowski (perkusja)



Dobrej muzyki nigdy dość. Dobre kawałki są w stanie przetrwać zawirowania w składach zespołów i zmiany mód muzycznych. Bo jak coś jest dobre, to takim pozostanie. Najlepszym przykładem, który tylko potwierdza powyższe stwierdzenie, jest nowy, koncertowy krążek zespołu Turbo. I to potwierdza w stu procentach! Znakomitym utworom grupy i to z każdego okresu jej działalności nie zaszkodził czas, nie przeszkodziły zmiany w składzie grupy (z odejściem ważnego, charakterystycznego wokalisty), w znakomitej kondycji przetrwały dziesiątki już lat. Podobały się młodym ludziom przed laty, podobają się zarówno dzisiejszej młodzieży, jak i takim starym prykom, jak piszący te słowa, który wszak wzrastał wspólnie z muzyką poznańskiego zespołu.

Bo przyznaję, że zawsze byłem fanem tej grupy, od pierwszej płyty po ostatnią. Oczywiście nie wszystkie mi się podobały, nie wszystkie trafiały w mój gust, ale to przecież normalne. Każdy zespół szuka nowych ścieżek rozwoju, podobnie zatem było w przypadku Turbo. Jedno wszak było zawsze pewne, nawet jeśli płyta nie porażała, to zawsze była zrobiona na bardzo wysokim poziomie. Mnie - prawie staruszkowi - oczywiście najbardziej podchodziły płyty z okresu mojej młodości, bo przecież wtedy wcale nie było nadużyciem stwierdzenie, że żyło się muzyką. „Dorosłe dzieci”, „Smak ciszy”, „Kawaleria szatana”, „Ostatni wojownik” - każda była inna, każda z tych płyt prezentowała inny kierunek poszukiwań zespołu. Każda była wyjątkowa, ale w każdej człowiek zakochiwał się bez pamięci. Później różnie bywało, częściej podobały się pojedyncze utwory niż całe płyty. Ale też i odbiór muzyki przez dorosłego faceta też był już inny. Nie poruszyły mnie płyty z czasów powrotu grupy na scenę, zupełnie nie trafiła do mnie pierwsza płyta z nowym wokalistą. Ale minęły cztery lata i pojawił się krążek, który po raz kolejny pokazał siłę, wielkość, wyjątkowość tego zespołu. Bo ostatni album „Piąty żywioł” był powrotem do tego, co Turbo robiło najlepiej. I mam nadzieję, że tak już zostanie.

Zgromadzeni w kwietniu 2014 w krakowskim klubie Lizard King fani mieli niepowtarzalną okazję obejrzeć i posłuchać fantastycznego zbioru najlepszych z najlepszych (oczywiście zapewne każdy z nas widziałby w tym zestawie jeszcze inne numery) kompozycji grupy, powstałych na przestrzeni przeszło trzydziestu lat. Utworów wymieszanych, pochodzących z różnych lat, ale w tym zestawie znakomicie ze sobą współgrających. Zagrane z niesamowitą energią, siłą, żywiołowością, godną największych na świecie. Nagrany koncert trafił na płytę CD i dzięki temu wszyscy możemy cieszyć uszy tą wyjątkową muzyką. Bo Turbo tego dnia naprawdę błyszczało. Takiej siły nie słyszałem u zespołu od lat, jakże mocno brzmią te kawałki, jak cudnie są zagrane, ileż w tej muzyce, ale i w wykonaniach jest radości i mocy. I – jak już wspomniałem – wszystkie kawałki, nawet te, które z racji specyficznej produkcji (Awatar) są czasem trudne w słuchaniu, na żywo zyskały na jakości.

Jak już wspomniałem zespół sięgnął po kawałki z prawie wszystkich najważniejszych płyt, chociaż – jak dla mnie - mógłby jeszcze sięgnąć po chociaż jeden numer z „Ostatniego wojownika”. W każdym razie to, co otrzymaliśmy winno zaspokoić gust każdego fana zespołu. Bo przecież dostaliśmy znakomite „Dorosłe dzieci” (trochę inaczej zaśpiewane i szybciej zagrane, ale wciąż poruszające), maidenowaty „Ktoś zamienił” i hard rockowy, mocny numer „Mówili kiedyś” z krążka „Dorosłe dzieci”. Dwójkę, czyli „Smak ciszy” reprezentowały hity w postaci trochę inaczej zaśpiewanego niż w oryginale utworu „Słowa pełne słów”, niezwykle ostro zagranego „Już nie z tobą”, świetnego „Wybieraj sam” i wreszcie ballady „Jaki był ten dzień”. Bardzo się cieszę, że tak dużo utworów z tej płyty znalazło się w setliście tego koncertu. Dawno ich nie słyszałem, a w ten sposób zyskały swoją drugą młodość, na którą w pełni zasłużyły.

Nie mogło zabraknąć numerów z krążka najważniejszego, czyli „Kawalerii szatana”. Zespół sprawił nam niespodziankę grając takie hity, jak trochę inaczej zaśpiewaną, ale wciąż robiącą wielkie wrażenie (ach ten bas!) „Kometę Halleya”, jak kapitalnie zagrany, energetyczny, bardzo melodyjny, instrumentalnego numeru „Bramy galaktyk”, trochę inaczej niż w oryginale, ale bardzo żywiołowo zagrany i zaśpiewany numer „Kawaleria szatana cz.II” oraz zagrany z prawdziwym turbo doładowaniem utwór „Sztuczne oddychanie”.

Płyta „Awatar” pokazała swego czasu inne oblicze zespołu. O ile kawałki były w sumie turbopodobne, o tyle produkcja zdecydowanie raziła starych fanów zespołu. Ale dwa numery z tej płyty, zagrane i brzmiące w stylu prawdziwego Turbo udowodniły swoją moc. „Upiór w operze” i „Armia” znakomicie współgrały z resztą kompozycji grupy. Podobnie było w przypadku jedynego przedstawiciela z krążka „Tożsamość”, utworu „Człowiek i Bóg”.

No i oczywiście nie mogło zabraknąć utworów z dwóch ostatnich płyt grupy, nagranych już z udziałem Tomka Struszczyka. Być może to tylko moje wrażenia, ale dwa numery ze „Strażnika światła”, czyli „Na progu życia” i „Noc już woła” wypadły zdecydowanie najsłabiej z całego zestawu. Obawiam się, że już chyba nie przekonam się do tego albumu. Za to perełki z ostatniego krążka były klasycznymi wisienkami na urodzinowym torcie. Potężnie brzmiące, kapitalnie zagrane i zaśpiewane „Myśl i walcz”, „Przebij mur”, „Serce na stos” oraz „This War Machine” udowodniły w jakiej znakomitej formie znajduje się obecnie zespół.

Wszystkim, którzy mogli uczestniczyć w koncercie można tylko pozazdrościć. Dobrze się stało, że grupa zdecydowała się na nagranie tego występu. Bo będzie to świetna pamiątka i kolejna znakomita pozycja w dyskografii zespołu. A poza tym, dobrej muzyki nigdy dość.

10/10
Ray

TURBO

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
**SUPREMATE**
- Uniting Flaw


**EROTIC PSYCHO**
- The Lost Boyz


**DEADSPEAK**
- Ritual In Progress


**REPRISAL**
- None Survive the Sun


**FATHER MERRIN / CLEGANE**
- split


**THRONEUM
- Deathcult Conspiracy

**BAD AS
- Midnight Curse

**THE HYPOTHESIS
- Illusion Now

**DECAYED
- Of Fire And Evil

**KALIDIA
- The Frozen Throne

**NONAMEN
- Interior's Weather

**MYOPIC
- Myopic

**U.D.O.
- Steelfactory

**PROPHETS OF THE APOCALYPSE
- War Metal

**BEAST IN BLACK
- Berserker

**ILDRA
- Edelland

**DIRTRED
- Transmissions From Below

**TOTEM
- Day Before The End

**SILENT STREAM OF GODLESS ELEGY
- Smutnice

**RIGOR SARDONICOUS
- Ridenti Mortuus

**AUTHORITY
- Acantha


więcej recenzji
**** INTERNAL QUIET ****


***** THUNDERWAR *****


****** JITTERFLOW ******


******* WAR-SAW *******


*** DORMANT DISSIDENT **


*** MARTYRDOOM
*** GRIN
*** WATCH OUT STAMPEDE
*** CLOSTERKELLER
*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
***MERRY CHRISTLESS
+ BEHEMOTH
+ Batushka
+ Imperator
+ Bölzer
+ Untervoid
- Progresja/ Warszawa


***AURA NOIR
+ Obliteration
+ Vorbid
- U Bazyla/ Poznań


***Michael Schenker Fest
- Turbinenhalle/ Oberhausen


***Summer Dying Loud 2018
- Aleksandrów Łódzki


***GOMOR
+ Penerra
- New York/ Łódź


***DIAMOND HEAD
+ Blinding Sparks
+ Internal Quiet
- Hydrozagadka/ Warszawa

***POWERWOLF
+ Amaranthe
+ Kissin' Dynamite
- Progresja/ Warszawa

*** PRIMAL FEAR
+ RIOT V
+ Existance
- Nova Chmelnice/ Praga

*** VADER
+ MARDUK
+ Arkona
+ Insidius
- Progresja/ Warszawa

*** Uwolnić Muzykę VII
- Środa Śląska

*** Headbangers Open Air 2018
- Brande-Hörnerkirchen/ Niemcy

*** IRON MAIDEN
+ Killswitch Engage
- Waldbühne/ Berlin

*** Rock&Rose Fest 2018
+ Exumer
+ Decapitated
+ Wolf Spider
+ Alastor
- Leash Eye
- Totem
- Kutno

*** MARDUK
+ Infernal War
+ Arkona
- U Bazyla/ Poznań

*** SEPULTURA
+ Obscura
+ Goatwhore
+ Fit For An Autopsy
- Proxima/ Warszawa

*** FURIA
+ Thaw
+ Sacrilegium
+ Licho
- Progresja/ Warszawa

*** NEUOBERSCHLESIEN
+ Transgresja
- Proxima/ Warszawa

*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

*** W.A.S.P.
+ GATE Crasher
- Sportovni Hala/ Hluk

więcej relacji
*** Lord Of The Logos


*** Będziesz smażyć się w piekle


*** Hammer Of The Gods


*** Motorhead w studio


*** Hellbent For Cooking. The Heavy Metal Cookbook

*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  31,675,680 unikalne wizyty  Top Top