AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 21.09.2018

- INTERNAL QUIET

+ Chojnice



= 21.09.2018

- BESTIAL MARCH 4
Zagrają:

- CIEŃ
- DEEP DESOLATION
- HATE THEM ALL
- UR

+ Łódź/ Magnetofon



= 22.09.2018

- INTERNAL QUIET

+ Ciechanów



= 28.09.2018

- INTERNAL QUIET

+ Wrocław



= 29.09.2018

- GOTHIC NIGHT
Zagrają:

- RED STORM
- ARSHENIC
- ELECTRO FEAR

+ Poznań/ Blue Note



= 29.09.2018

- INTERNAL QUIET

+ Chorzów



= 30.09.2018

- INTERNAL QUIET

+ Bielsko-Biała



































































Nawigacja
Artykuły » Relacje - 2015 » 2015.02.12 - CETI, Jary Oz (JP Artist Festival) - Palladium/ Warszawa
2015.02.12 - CETI, Jary Oz (JP Artist Festival) - Palladium/ Warszawa



W ubiegłym roku jeden z moich ulubionych zespołów – Oddział Zamknięty obchodził trzydziestą piątą rocznicę swojej działalności scenicznej. Z tej okazji zorganizowane zostało sporo koncertów, a w jednym z nich miałem okazję uczestniczyć. Na deskach ursuskiego amfiteatru zameldowali się panowie z Oddziału prawie w komplecie, zabrakło bowiem zapowiadanych: perkusisty Michała Coganianu i spiritus movens całego przedsięwzięcia, czyli Krzysztofa Jaryczewskiego. Dlatego, gdy dostałem zaproszenie na koncert zespołu CETI, przed którym miał zagrać Jary Oz nie tylko nie mogłem odmówić, ale wręcz musiałem tam być. Wszak na jednej scenie pojawić się mieli dwaj muzycy, których twórczość towarzyszy mi od lat młodzieńczych, których zawsze lubiłem i szanowałem. I ten szacunek nie zmienił się do dnia dzisiejszego. Jakże różni to wokaliści, jak różna muzyka. Ale obaj zasługują na uwagę, obaj stworzyli masę znakomitych utworów, obaj sprawiali mi przez wiele lat i wciąż sprawiają masę radości.

Obydwa zespoły zagrały w ramach JP Artist Festiwalu, dlatego – jak tylko zameldowałem się w Palladium – miałem okazję posłuchać jakichś młodych kapel (niestety nie zapamiętałem nazw, ale też nie wywołały we mnie nadmiaru wrażeń). Później jeszcze na scenie zagościli Mr. Pollack (mnie najbardziej podobały się transkrypcje utworów z tzw. muzyki poważnej), Jagódka (mimo wyjątkowo młodego wieku zachwyciła obyciem scenicznym) i zespół Soundz Good & Ready For Life, któremu towarzyszył Michał Szpak (laureat któregoś z telewizyjnych konkursów. Nie oglądam, więc nie wiem, ale wokalnie ciekawy!), chociaż mnie najbardziej się spodobała fantastyczna basistka-wokalistka. I to nie tylko z racji urody, ale możliwości wokalnych.

A potem… A potem już była tylko i wyłącznie radość. Gdy na scenie pojawił się Jary Oz, czyli Krzysztof z zespołem (w składzie znalazł się jeszcze jeden były członek oddziału, czyli Krzysztof Zawadka) poczułem się, jak bym nagle został przetransportowany w czasie. Do początku lat osiemdziesiątych, kiedy z radia, telewizji, ale przede wszystkim z monofonicznego gramofonu Bambino na okrągło leciały dwa krążki grupy Oddział Zamknięty. Zespół skupił się właśnie na starszym repertuarze, prezentując bodajże dwa nowe utwory (grupa przygotowuje nowy album) i chyba jeden z solowej już działalności Krzysztofa. Z wiadomych powodów, głos Krzysztofa nie jest już taki, jak dawniej, ale wciąż pozostała ta jego charakterystyczna maniera śpiewu, bez której utwory nie miałyby już tej mocy. Aczkolwiek spełniający rolę wokalisty Zbigniew Bieniak (chociaż na scenie prezentował się raczej punkowo, niż w stylu kolorowego zwykle OZ), to wokalnie też wypadł fantastycznie. Bez względu na to, czy panowie śpiewali razem, czy osobno, te znakomite kawałki ożywały w ich gardłach, dostawały nowej energii, która poruszała zarówno, tych, którzy na tej muzyce się wychowali, jak i młodzież, która – być może zetknęła się z nimi po raz pierwszy. A utwory, no oczywiście same hiciory, jak „Andzia”, Ten wasz świat”, „Zabijać siebie”, „Pokusy”, „Twój każdy krok”, „Obudź się” i wiele innych. Kawałki tak dobre, tak energetyczne, że najpoważniejszego kołka były kiedyś i dziś też są w stanie poruszyć. Najśmieszniejsze było też to, że chociaż z wieloma z tych utworów nie miałem do czynienia od wielu lat, to jednak w momencie, gdy panowie wokaliści zaczynali śpiewać, słowa same się układały w określone frazy, a głos (mimo widocznych fałszów) wyrywał się z mego (i nie tylko mego) gardła na tyle głośno, na ile się dało. I jeszcze jedna ważna sprawa - słowa, chociaż pisane przed tak wielu laty też nic nie straciły z aktualności, wciąż poruszają sprawy, które były ważne za czasów naszej młodości i pozostają takimi i dzisiaj. Świetny to był koncert, mam nadzieję, że nie ostatni raz było mi dane zobaczyć Krzysztofa i spółkę na scenie!

Po krótkiej przerwie, niezbędnej do przygotowania sceny, wkroczyła na nią kolejna gwiazda, prawdziwa gwiazda polskiej sceny hard rockowo/ heavy metalowej – zespół Ceti. Grupa promuje swój nowy album „Brutus Syndrome”, dlatego też skupiła się na graniu kawałków z tego albumu. Jeśli zatem ktoś polubił tę płytę, pokochał te numery z krążka, mógł tylko się cieszyć. Każdego z nas, ceniącego dobrą muzykę i profesjonalizm wykonawców, ten koncert musiał zachwycić. Bo takiej energii, jaką wykazują na scenie wszyscy muzycy, ze szczególnym uwzględnieniem nowego nabytku zespołu, czyli basisty Tomasza tylko można pozazdrościć. A i sam mistrz Grzegorz też się bynajmniej nie oszczędzał, dając z siebie wszystko, zarówno pod względem fizycznym, jak i wokalnie. Bo trudno nie wyjść z podziwu nad formą wokalną Grzegorza. Jest po prostu w fenomenalnej formie. I oby trwała ona jak najdłużej!
Ponieważ teksty na nowy krążku są w języku angielskim, a poza tym płyta ukazała się niedawno, więc zgromadzona publiczność nie mogła towarzyszyć wokaliście w śpiewaniu. Ale grupa zadbała, abyśmy jednak wspólnie pośpiewali, albowiem zagrała stary, dobry numer „Miłość, nienawiść, śmierć”.

Na koniec muszę wspomnieć o jednej przykrej i jednej ważnej kwestii. Z powodów zdrowotnych przez ostatnie cztery lata właściwie nie bywałem na koncertach w Warszawie. Pamiętałem jednak, że wcześniej bardzo rzadko się zdarzało, żeby sale, nawet gdy grały tak renomowane zespoły, raczej nie były przepełnione. Miałem zatem nadzieję, że coś się zmieniło. Niestety, nie sprawiono mi tej niespodzianki. Na sali Palladium zgromadzone było bardzo nieliczne grono fanów. Rzecz wręcz nie do uwierzenia!

A ta ważna kwestia, która mnie podbudowała i upewniła w profesjonalizmie występujących zespołów. Mimo niewielkiej grupy słuchaczy pod sceną, żaden zespół nie odpuścił, zagrali wszystko tak, jak mieli zagrać. Jeśli nawet czasem na twarzach muzyków pojawiał się grymas zwątpienia i załamy, to grali tak, jakby przed nimi szalały niezliczone tłumy ludzi. I chwała im właśnie za to. To się nazywa po prostu klasa!

I na zakończenie wielkie podziękowania dla Moniki Gąsiorek za zaproszenie (i jedzenie!) oraz Asi i Januszowi Paliwodom za przemiłą konwersację i fotki! Więcej fotek Janusza z tego koncertu pod tym linkiem.

Ray

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
**NECRO**
- Chwalcie potęgę pieniądza


**ALMANAC**
- Kingslayer


**EXTERMINATION TEMPLE**
- Lifeless Forms


** DEVANGELIC**
- Phlegethon


** Ivan MILADINOV**
- Soul Finder


** SUBTERFUGE
- Projections From The Past

** DOWN TO HEAVEN
- Level -1

** DEADLY CARNAGE
- Through The Void, Above The Suns

** EGOISTIC
- SuperEgo

** RAGNAROK
- Psychopathology

** BEYOND CARNAGE
- Profane Sounds Of The Flesh

** FANTASY OPUS
- The Last Dream

** DARVULIA
- Mysticisme Macabre

** EGOISTIC
- Critical Negative

** MATALOBOS
- Until Time Has Lost All Meaning

** I FORLORN
- My Kingdom Eclipsed

** DRIVE-BY
- 2

** COCYTE
- The Human Disease

** ZŁA WOLA
- The Best Of Vol.2

** INFINITUM OBSCURE
- Internal Dark Force

** DYING SPIRIT
- Bad Reputation


więcej recenzji
**** INTERNAL QUIET ****


***** THUNDERWAR *****


****** JITTERFLOW ******


******* WAR-SAW *******


*** DORMANT DISSIDENT **


*** MARTYRDOOM
*** GRIN
*** WATCH OUT STAMPEDE
*** CLOSTERKELLER
*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** VADER
+ MARDUK
+ Arkona
+ Insidius
- Progresja/ Warszawa


*** Uwolnić Muzykę VII
- Środa Śląska


*** Headbangers Open Air 2018
- Brande-Hörnerkirchen/ Niemcy


*** IRON MAIDEN
+ Killswitch Engage
- Waldbühne/ Berlin


*** Rock&Rose Fest 2018
+ Exumer
+ Decapitated
+ Wolf Spider
+ Alastor
- Leash Eye
- Totem
- Kutno


*** MARDUK
+ Infernal War
+ Arkona
- U Bazyla/ Poznań


*** SEPULTURA
+ Obscura
+ Goatwhore
+ Fit For An Autopsy
- Proxima/ Warszawa

*** FURIA
+ Thaw
+ Sacrilegium
+ Licho
- Progresja/ Warszawa

*** NEUOBERSCHLESIEN
+ Transgresja
- Proxima/ Warszawa

*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

*** W.A.S.P.
+ GATE Crasher
- Sportovni Hala/ Hluk

*** ICED EARTH
+ Freedom Call
+ Metaprism
- Festsaal/ Berlin

*** MASTODON
+ Russian Circles
- Progresja/ Warszawa

*** SABATON
+ Accept
+ Twilight Force
- Torwar/ Warszawa

*** HELLOWEEN Pumpkin United
- Tipsport Arena/ Praga, Czechy

*** MAYHEM
+ Asphyx
+ Dragged Into Sunlight
+ Deus Mortem
+ Centurion
+ Thunderwar
- Progresja/ Warszawa


więcej relacji
*** Będziesz smażyć się w piekle


*** Hammer Of The Gods


*** Motorhead w studio


*** Hellbent For Cooking. The Heavy Metal Cookbook

*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  29,909,195 unikalne wizyty  Top Top