AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 23.10.2017

- DYING FETUS
- PSYCROPTIC
- BEYOND CREATION
- DISENTOMB

+ Poznań / U Bazyla



= 26.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Poznań / Blue Note



= 26.10.2017

- HUNTER

+ Świdnica



= 27.10.2017

- ELUVEITIE
- AMARANTHE
- THE CHARM THE FURY

+ Warszawa / Progresja



= 27.10.2017

- HELLISH CROSSFIRE
- RAGING DEATH
- GALLOWER

+ Chorzów / Red & Black



= 27.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Wrocław / Pralnia



= 27.10.2017

- HUNTER

+ Wrocław



= 28.10.2017

- AIRBOURNE

+ Wrocław / A2



= 28.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Warszawa / Proxima



= 29.10.2017

- HUNTER

+ Łódź
































































Nawigacja
Artykuły » Wywiady - 2016 » KOIOS - Sito, Doman, Maro, Filip: "lubimy muzykę, która jest dobra i nie można nas za to winić"
KOIOS - Sito, Doman, Maro, Filip: "lubimy muzykę, która jest dobra i nie można nas za to winić"
"Nigdy się w nic nie bawiliśmy i od początku wszystko było na poważnie. Mieliśmy część gotowego materiału i od razu chcieliśmy zainteresować nim muzyków, którzy potrafiliby to zagrać i zaśpiewać. Nasza muzyka jest bardzo techniczna, więc szukaliśmy od razu zawodowców" - Doman.






Skąd i kiedy wyszedł pomysł stworzenia zespołu grającego nieco mocniejsze dźwięki, a nie na przykład realizującego się w modnym ostatnimi czasy hip-hopie, czy popie? Jakie impulsy poprowadziły Was do stworzenia Koios, co o tym zdecydowało, i w którym momencie?

Sito: nigdy nie ciągnęło nas ani do hip-hopu, ani do popu, ale nie jest tak, że gramy tylko metal. Każdy z nas grał kiedyś coś innego. Janek grał sludge, Filip jest z wykształcenia pianistą klasycznym, ja grałem muzykę poważną na gitarze klasycznej itd. Po prostu lubimy muzykę, która jest dobra i nie można nas za to winić.


Podczas wyboru drogi muzycznej zazwyczaj ktoś lub coś jest jej inspiracją. Jak to było w Waszym przypadku? Mógłbyś wskazać jakieś konkretne grupy, czy wykonawców, którzy prowadzili Was jako muzyków, którzy zachęcili was do pójścia w określonym kierunku muzycznym?

Sito: naturalnie słuchamy kapel metalowych i okołometalowych, które dominują dziś na światowych scenach. Jesteśmy też okropnie nie-true i nie słuchamy muzyki, która jest tylko mocna i nic poza tym. Jeździmy sobie prywatnie na różne festiwale w Europie i po hipstersku szukamy nowych odkryć, które nie są jeszcze cool w Polsce. Ale górnolotnie wypada też powiedzieć, że jesteśmy koneserami nowoczesnej muzyki poważnej, jazzu oraz technicznego rocka progresywnego i wszystkiego, co trudne i niesłuchalne, ę, ą, ziet i żet z kropką.

Doman: Zwłaszcza progressive vegetarian grindcore.

Sito: dzięki, zapomniałbym. Potem nosimy z tym koszulki i cieszymy się, że nikt nie wie o co chodzi.


Wiele kapel na początku gra, bo chce się sprawdzić lub po prostu pobyć ze sobą, a przy okazji coś tam pokombinować. Kiedy stwierdziliście, że skończyła się zabawa, a zaczęły się ‘schody’ i coś konkretnego zaczęło się wykluwać z tych pierwszych czy kolejnych prób? Był taki moment, że wyczuliście dla siebie szansę i już można było myśleć bardziej profesjonalnie o prowadzeniu zespołu?

Doman: Nigdy się w nic nie bawiliśmy i od początku wszystko było na poważnie. Mieliśmy część gotowego materiału i od razu chcieliśmy zainteresować nim muzyków, którzy potrafiliby to zagrać i zaśpiewać. Nasza muzyka jest bardzo techniczna, więc szukaliśmy od razu zawodowców.


Wasz skład wydaje się całkiem stabilny. Czujecie się dobrze grając razem? Czy dzielicie podobny muzyczny punkt widzenia?

Maro: Teraz skład jest stabilny. Ale ustabilizowanie go zajęło nam naprawdę dużo czasu. Pracowaliśmy w sumie z 4 wokalistami i 3 perkusistami. Teraz możemy poszczycić się posiadaniem bardzo mocnego technicznie zespołu, w którym na dodatek wszyscy dobrze się czują i dobrze bawią na próbach. I w samochodzie.

Doman: Wzajemnie wspieramy też nasze matki.


Nie da się ukryć, że czasy się zmieniły i trudno jest w tej chwili o dobry kontrakt płytowy z którąś z liczących się firm wydawniczych, które skupiają się głównie na uznanych nazwach lub godzą się na układ z dużymi stacjami telewizyjnymi, które w swoich ‘talent-shows’ wybierają danego wykonawcę, a ten w nagrodę otrzyma możliwość rejestracji materiału na potrzeby albumu. Startowaliście kiedyś w jakimś programie tego typu? Jakie jest w ogóle Wasze zdanie na ten temat?

Filip: Zanim mogliśmy wystartować w jakimś talentszole, to moda na nie się skończyła, więc nawet nie braliśmy tego pod uwagę. Oczywiście zdanie mamy jak najbardziej negatywne, bo te programy służą nie zespołom tylko prowadzącym je celebrytom i stacjom telewizyjnym. Ale jest kilka dobrych kapel, które wypromowały się w ten sposób i serdecznie im gratulujemy.

Michał: Co do tego, że czasy się zmieniły, to raczej na plus dla zespołów. Jest kilka naprawdę doskonałych kapel, które wydają siebie same i jakoś żyją. Umieją się wypromować samemu i to na bardzo przyzwoitym poziomie. Jasne, że chcielibyśmy mieć kontrakt z wytwórnią płytową, ale póki co, dajemy sobie radę.


W chwili obecnej dużą siłą są również media społecznościowe. Czy uważacie, że mogą pomóc w zaistnieniu Koios i jak bardzo się przykładacie do tego, by ludzie mogli poznawać Waszą muzę? Wiem, że na YouTube umieszczono cały koncert zespołu, ale czy faktycznie byli tacy śmiałkowie, którzy obejrzeli całość, a potem podzielili się z Wami swoimi odczuciami?

Sito: Fajnie, że o to pytasz. Na początku stycznia na Facebooku będziemy robić transmisję na żywo całego koncertu z sali prób z udziałem naszych znajomych z zespołów, z którymi grywamy, więc z tego miejsca chcielibyśmy wszystkich gorąco zaprosić. Wystartujemy też z osobnym kanałem na Youtube, w którym Marek będzie testował dziesiątki wzmaków, gitar i innych wynalazków, które tylko wpadną nam w ręce. Filip będzie prowadził na Youtube szkolenia z wokalu ekstremalnego, w ramach swojej „Szkoły Zdzierania Gardzioła”, więc jeśli ktoś chciałby się nauczyć, jak robić to profesjonalnie, a nie na czuja, co może dosłownie skończyć się w szpitalu, to będzie to jeden z niewielu w Polsce takich kanałów. Oprócz tego, warto wejść sobie na nasze indywidualne profile na Youtube, żeby zobaczyć nasze zmagania coverowe, playthrough naszych kawałków, filmy z koncertów itd. Feedback z tego, co umieszczamy na ten moment jest jak najbardziej pozytywny i zachęcający do kolejnych ruchów w tej kwestii. Warto też zalajkować nasz profil na facebooku. Tam można przeczytać o wszystkim, co robimy.


Fani dobrego gatunku muzyki często dzielą się na tych, którzy preferują oldschoolowe, progresywne, czy melodyjne jego oblicze. Słuchając Waszej muzyki bez trudu trafić można na znamiona bardzo wielu kierunków muzycznych. Z jakimi opiniami na jej temat najczęściej się spotykacie? Nie jest trochę tak, że granie Koios potrafi pogodzić pod jedną flagą zwolenników różnych gatunków metalu?

Filip: Na ogół jest tak, że ludzie porównują nas do różnych dziwnych zespołów, których po części nawet nie słyszeliśmy. Nas to cieszy, bo to oznacza, że ta muzyka jest na tyle żywa i zróżnicowana, że ludzie znajdują w niej to, czego sami lubią słuchać. Chyba nie jest aż tak dobrze, żeby Koios jednoczył świat metalu, ale na pewno słuchają nas różni ludzie, o różnych gustach i upodobaniach.


Co osobiście rozumiecie pod szerokim pojęciem metalu? Macie jakąś swoją definicję tego pojęcia? Jest to gatunek, który dominuje na waszych półkach płytowych, czy raczej słuchacie wielu różnych rzeczy?

Sito: Słuchamy wszystkiego. Chętnie szukamy inspiracji w gatunkach spoza metalu, żeby unikać powielania schematów. Nie ma żadnej jednej definicji metalu. Muzyk sobie gra, to co chce, a potem różni ludzie klasyfikują, czy to jeszcze metal, czy już nie metal, czy to może wiking-metal, czy może ghost-metal, czy black-death, czy nazi-vegetarian-grind-core. Może to i jest jakaś tam wiedza, ale głównie wiedza pozorna. Wagner też grał metal. Szach mat, klasyfikanci.


Czy to, że byliście finalistami prestiżowego na Dolnym Śląsku Mayday Rock Festival miało jakiekolwiek przełożenie na tak zwany ‘mały sukces’ i odczuliście to w taki czy inny sposób - pozytywnie czy negatywnie? Czy oprócz tego macie na swoim koncie jeszcze jakieś inne laury?

Maro: W tym roku mieliśmy dobrą passę. Wygraliśmy Error Festival w Barczewie i Rock Battle of Barcja w Bartoszycach. Pokonaliśmy na nich w sumie jakieś 120 zespołów, więc jest to dla nas potężny motywator do grania. W poprzednich latach mieliśmy kilka mniejszych, lub większych zwycięstw na różnych imprezach. Dostaliśmy np. główną nagrodę publiczności na festiwalu Generacja i zwyciężyliśmy w festiwalu Rock Masters pokonując naprawdę mocne składy z całej Polski. Niestety nie udało nam się zdobyć nagrody na Mayday w tym roku, ale w zeszłym otrzymaliśmy nagrodę prezydenta miasta Głogowa i nagrodę za najlepszego perkusistę festiwalu.

Doman: Oczywiście samo przejście przez eliminacje i szansa zagrania w finale jest też jakimś tam osiągnięciem zważywszy na ilość zgłoszeń. Czy coś to zmieniło? Złapaliśmy dodatkowe lajki na naszym profilu i powiększyliśmy nieco naszą grupę odbiorców. Zespół bardzo się rozwinął od tamtej pory. Nauczyliśmy się, że dobry koncert to nie tylko precyzyjne wykonanie numerów, ale też stały kontakt z publicznością. Złapaliśmy trochę luzu, trochę więcej łazimy po scenie. Takie tam.


Czy jesteście związani pracą w innych kapelach? Ile czasu poświęcacie swojemu zespołowi, ile innym projektom. Da się to jakoś pogodzić?

Sito: Jesteśmy zaangażowani w inne mniej lub bardziej poważne projekty. Michał gra np. w doskonałym Sky Collapse, Janek w Blindfolded, ja udzielam się okazjonalnie w różnych projektach znajomych bandów, to samo robi Marek. Ale priorytetem dla nas jest Koios, więc organizujemy sobie czas tak, by inne zajęcia nie wchodziły nam w paradę. Warto też dodać, że Filip i Michał na co dzień pracują w warszawskiej Akademii Rocka. Jest to jedno z niewielu miejsc w Polsce, w których można nauczyć się śpiewać technikami metalowymi, albo nauczyć się grać gravity blasty na perkusji. Tradycyjne szkoły muzyczne takich rzeczy nie uczą i muzycy muszą dochodzić do nich samemu przez całe lata.


Czy jest cokolwiek, co chcielibyście powiedzieć czytelnikom Metal Mundus? Planujecie narobić nieco zaawansowanego hałasu i stworzyć trochę niesamowitej atmosfery na koncertach w Polsce?

Sito: Czytelnicy Metal Mundus, gratulujemy Wam gustu, bo słuchacie najlepszej muzyki na świecie. Jeśli chcecie, by się rozwijała, to do znudzenia powtarzamy: chodźcie na koncerty. Na wszystkie, jakie są – na początkujące zespoły, na stare zespoły, nowe zespoły, znane i te zupełnie znikąd. Nie zamykajcie się w jednym gatunku, słuchajcie nowych rzeczy. Kupujcie demówki, póki są tanie i pijcie dużo browara, żeby klubom opłacało się robić koncerty. A jak już na nich jesteście to łamcie karki, wybijajcie sobie zęby i skaczcie pod sufit. My tak robimy i dlatego Maro wygląda, jak wygląda.


Jakie są bliższe i dalsze plany zespołu? Macie coś w zanadrzu, co może zainteresować Czytelników i Czytelniczki Metal Mundus?

Maro: Oprócz tego, co już powiedzieliśmy, to kończymy robić nowe kawałki na płytę. Na początku roku je nagramy. W pierwszym kwartale będziemy robić trasę po Polsce.


Dzięki za udzielenie wywiadu. To była dla mnie wielka przyjemność. Rozwijajcie się, lecz nie traćcie swojego naturalnego soundu!

Doman: To my dziękujemy. Zadałeś świetne pytania. Serdecznie pozdrawiamy Metal Mundus , jego czytelników i ich mamy.


Rozmawiał Paweł "Pablo S." Sulikowski podczas XX -Edycji Mayday Rock w Głogowie w dniu 09.12.2016

Profil FaceBook - link
Recenzja płyty "Triangulate the Triangle" na stronie Metal Mundus link

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU























** CLOSTERKELLER **
- Blue


** MORPHOSYS **
- The Saw Is Family


** PARADISE LOST **
- Medusa


** BESATT **
- Tempus Apocalypsis

** CLOSTERKELLER
- Viridian

** ORDEN OGAN
- Gunmen

** MANILLA ROAD
- Voyager

** ICED EARTH
- Incorruptible

** ACCEPT
- The Rise Of Chaos

** DEATHTALE
- Apocalyptic Deadline

** SILESIAN BUTCHERS COMPILATION
- vol. V

** CRÉATURES
- Le Noir Village

** SKÓRA ŚWIATA
- Skóra świata

** MORTUUS CAELUM
- Ad Libertatem Per Mortem

** ANTHRAX
- Among The Living

** KRV
- Ograma

** ALESTORM
- No Grave But the Sea


więcej recenzji
********* GRIN *********


** WATCH OUT STAMPEDE **


***** CLOSTERKELLER *****


*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** AIR RAID
+ Savager
+ Stormer
- U Bazyla/ Poznań


*** CLOSTERKELLER
+ Pampeluna
- Czarny Spichrz/ Włocławek


*** SUMMER DYING LOUD
+ Sodom
+ Unleashed
+ Wolfheart
+ i inni
- Aleksandrów Łódzki


*** ROCK & ROSE FESTIVAL
+ Kat & Roman Kostrzewski
+ Alastor
+ Dragon
+ Gomor
- Kutno


*** HEADBANGERS OPEN AIR
- Brande/ Niemcy


*** HAMMERFALL
+ Gloryhammer
+ Lancer
- Progresja/ Warszawa


*** QTNOIZZ FEST
+ Iron Maiden Tribute Band
+ Hunter
+ Nocny Kochanek
+Acid Drinkers
+Siq
- Kutnowianka/ Kutno


*** NIGHT DEMON
- U Bazyla/ Poznań


*** CLOSTERKELLER
+ Dark Juliette
- Lizard King/ Toruń


*** KREATOR
+ Sepultura
+ Soilwork
+ Aborted
- Progresja/ Warszawa


więcej relacji
*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


*** Ozzy bez cenzury


*** Głos z ciemności



więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  25,278,329 unikalne wizyty  Top Top