AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 22.10.2017

- HUNTER

+ Bielsko-Biała / RudeBoy



= 23.10.2017

- DYING FETUS
- PSYCROPTIC
- BEYOND CREATION
- DISENTOMB

+ Poznań / U Bazyla



= 26.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Poznań / Blue Note



= 26.10.2017

- HUNTER

+ Świdnica



= 27.10.2017

- ELUVEITIE
- AMARANTHE
- THE CHARM THE FURY

+ Warszawa / Progresja



= 27.10.2017

- HELLISH CROSSFIRE
- RAGING DEATH
- GALLOWER

+ Chorzów / Red & Black



= 27.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Wrocław / Pralnia



= 27.10.2017

- HUNTER

+ Wrocław



= 28.10.2017

- AIRBOURNE

+ Wrocław / A2



= 28.10.2017

- TRIGGERFINGER

+ Warszawa / Proxima



= 29.10.2017

- HUNTER

+ Łódź
































































Nawigacja
Artykuły » Relacje - 2017 » 2017.03.18 - IV Urodziny Pereł Metalu z Divine Weep - Piwnica Music & Beer/ Bydgoszcz
2017.03.18 - IV Urodziny Pereł Metalu z Divine Weep - Piwnica Music & Beer/ Bydgoszcz


Na dzień 18 marca 2017 roku zaplanowano w Bydgoszczy koncert, będący częścią trasy „Tour of the Ages 2017” białostockiego, heavy metalowego zespołu DIVINE WEEP. Formacja ta wiosną dość intensywnie promowała swój album „Tears of the Ages”, wydany w lipcu 2016 roku przez ukraińską wytwórnię Metal Scrap Records Inc.

Piwnica w Bydgoszczy? Nigdy tam nie byłem, ale nic dziwnego, to całkiem nowy lokal, funkcjonujący od końca października 2016 roku. Mój „pierwszy raz” przypadł na sobotni, marcowy, deszczowy wieczór. Tego dnia do mojego rodzinnego miasta zawitała bardzo sympatyczna, klasycznie metalowa ekipa Divine Weep. Nie mogłem sobie odmówić zobaczenia w akcji tych białostockich metalowców, tym bardziej, że wraz z nimi przyjechał ich menedżer, a mój dobry kolega z pure metalowego okresu, a wcześniej ze współpracy na paru internetowych portalach, Paweł „Atrej” Kowalewski.

W pubie pojawiłem się kilka minut przed dwudziestą. Klubik-pub „Piwnica” wywarł na mnie w sumie bardzo pozytywne wrażenie, wprawdzie ciasny, wąski, nie za wysoki, ale generalnie przytulny... Sceny jako takiej (podwyższenia) lokal jak na razie nie posiada (jeszcze), ale... nie przeszkadzało to absolutnie w odbiorze wizualnym tego wszystkiego, co muzycznie tego wieczoru się działo. Akurat rozgrzewała się pierwsza ekipa, która punktualnie, wg rozpiski rozpoczęła swój około czterdziestominutowy występ. Niestety zbyt wiele dobrego nie da się powiedzieć o scenicznej prezencji i umiejętnościach muzyków grupy STORMER, otwierającej całą imprezę, gdyż zarówno brzmienie, jak i proponowane kompozycje pozostawiały bardzo dużo do życzenia. Nic dziwnego, skoro trzej muzycy (dwaj młodzi, jeden bardzo młody, szesnastolatek? za zestawem perkusyjnym) działają ledwie półtora roku… Ot garażowy band na samym początku kariery. A początki zazwyczaj bywają trudne i żmudne. Tak naprawdę, przy tym pierwszym zespole słychać było tylko gitarę i suchą, kartonowo brzmiącą i non stop spóźnioną perkusję… W sumie to dawali „mocno” po uszach, a że zatyczek nie zabrałem – trochę bolało.

Około 21.00 na scenę wkroczyli panowie bardzo rockandrollowego (choćby już z samej nazwy) STEEL DRUNK. Ich brawurowy występ od strony wizualnej mógł się nawet podobać, ale tylko pod tym względem. A muzycznie? Wypadli troszkę groteskowo. Dlaczego? Pewnie z powodu bardzo źle ustawionego nagłośnienia. Wokal został niejako wywalony „na maksa” do przodu, pozostałe instrumenty z trudem się przebijały. No właśnie… zaskoczył mnie ten taki troszkę zabawny, acz przyjemny wokal... Przez chwilę myślałem, że śpiewa jakaś dziewczyna… nie, żeby piskliwie, ale... miękko, a cała reszta... nie dość, że bardzo źle ustawiona, to – hmm, nie chciałbym pisać o młodzieży źle, tym bardziej, że kapelka ponoć ma na swym koncie już debiut płytowy, ale jak dla mnie, panowie nie zaprezentowali nic godnego uwagi. Może nie trafili w mój gust? No, ale ja tu przybyłem zobaczyć w akcji chłopaków z Divine Weep. Na ich występ jednak trochę musiałem poczekać. Steel Drunk tak rozochocili się, że swój długaśny występ jeszcze znacząco przedłużyli do prawie godziny!

Zanim przejdę do wrażeń z koncertu ekipy z Białegostoku, słów kilka o jubilatach całej imprezy. Otóż swoje czwarte urodziny obchodziły Perły Metalu (internetowy kanał heavymetalowy). Nie obyło się zatem bez specjalnie przygotowanych dla publiki atrakcji. Były konkursy, podano też piękny, bardzo duży tort. A sama publika – jak to w Bydgoszczy najczęściej bywa – nie dopisała. W szczytowym momencie w pubie przebywało może 40-50 osób. Zaskoczeniem in minus – dla niżej podpisanego – okazała się niewielka ilość młodzieży (tejże stawiło się może z dziesięcioro). Nie za bardzo umiem wyjaśnić tak niską frekwencję odnośnie samych nastolatków, podobno tego samego dnia w Bydgoszczy miała występować Margaret. Nie wiem, nie sprawdzałem… Być może „Piwnica” nie zyskała jeszcze należytej renomy, gdyż na imprezach metalowych w Bydgoszczy generalnie przeważa bardzo młoda publika, której tym razem zabrakło. Nie zawiedli za to starsi, hmm powiedzmy z przedziału wiekowego 50+. Ogromne wrażenie wywarła na mnie postawa pewnej ponad sześćdziesięcioletniej (z wyglądu, bo dowodu nie sprawdzałem) kobiety, znakomicie bawiącej się podczas koncertu gwiazdy wieczoru, w pierwszym szeregu! Byłem w totalnym szoku!

Jak zatem zaprezentowali się DIVINE WEEP? Znakomicie! Pięć minut wystarczyło mi, bym utwierdził się w przekonaniu, że to w pełni profesjonalny band! Nie dość, że okazali się świetnie zgrani, potrafiący dobrze grać na swoich „klamotach”, to wybornie poradzili sobie ze słabymi, bądź co bądź warunkami! Wszystko czytelne, każdy instrument wyraźny, bardzo dobrze słyszalny!... No i wokal - SUPER... Mateusz Drzewicz wyciągał wszystko, ma dobre góry, potrafi zapiać, ale doskonale dawał radę w środkowych rejestrach... ba, fantastycznie przechodził w takie thrashowo - lekko blackowe, zajadłe, bardzo ostre wokalizy... no i pokazał, że umie zaryczeć growlem, co daje duże pole do manewru dla zespołu na przyszłość, przy kombinowaniu nowego materiału... Słowem rewelacja! Tym bardziej, że bydgoski koncert okazał się dopiero trzecim wspólnym – nowego wokalisty i reszty zespołu. Pozostali muzycy zaprezentowali się w pełni profesjonalnie, a z uwagi na bardzo ograniczone miejsce na scenie – dali poszaleć swojemu nowemu nabytkowi, któremu „pola” starał się dotrzymywać basista – Janusz Grabowski. A to okazało się nader trudne, gdyż Mateusz to nader rasowy frontman, który nie dość, że znakomicie poradził sobie z mikrofonem, to także uwijał się niczym „dzikie zwierzę”, będąc non stop w ruchu. Trzeba w tym miejscu dopowiedzieć, że choć kapela ma na swym koncie płytę - taką stricte heavy metalową, akurat na niniejszej trasie promowaną („Tears of the Ages”), utrzymaną w klimatach mocniejszego Iron Maiden - to muzycznie zaprezentowała się nieco ostrzej… dając po trosze nadzieję (przynajmniej niżej podpisanemu), że w niedalekiej przyszłości podąży w stronę bardziej powerowego - amerykańsko-powerowego brzmienia a’la taki Iced Earth choćby.

Ledwie wybrzmiały „Fading Glow” i zwłaszcza „The Mentor”, a ja byłem „totalnie pozamiatany”. Podczas odgrywania „Troops of Doom” (coveru Sepultury) nie wytrzymałem i szepnąłem Pawłowi, aby - kiedy tylko nadarzy się okazja i kapela zagra w klubie z dobrym nagłośnieniem… aby wówczas spróbować zarejestrować dany występ z myślą o jakiejś koncertowej EPce, albo choćby jakimś materiale „demo-live”. Myślę bowiem, że warto upamiętnić w jakiś sposób tę obecną energię sceniczną zespołu… Pięćdziesięciominutowy gig uwieńczyły brawurowo odegrane utwory z repertuaru Iron Maiden. Ale chyba inaczej być nie mogło?

Pora na krótkie podsumowanie. Koncert Divine Weep uważam za bardzo udany, całe urodziny Pereł Metalu również. Zawiodła tylko publika. Moim zdaniem białostocka kapela ma ogromny potencjał, wystarczyło mi, bym usłyszał i zobaczył półtora kawałka na żywo... i już wiedziałem jedno: są dobrzy, powinni zrobić znaczącą karierę... tylko gdzie? u nas, w Polsce? gdzie tradycyjny heavy nie ma wzięcia (poza Nocnym Kochankiem, który jedzie na banałach i prostackich tekstach pod niewymagającą publikę?). Tak czy inaczej… bardzo miło spędziłem sobotni, marcowy wieczór w bydgoskiej „Piwnicy”.

Tomasz Woźniak
zdjęcia: Tomasz Gapiński

Setlista DIVINE WEEP:
01. Fading Glow
02. The Mentor
03. Day of Revenge
04. Last Breath
05. Never Ending Path
06. Troops of Doom (Sepultura cover)
07. Austere Obscurity
08. Petrified Souls
09. Imperious Blade
Bisy:
10. The Trooper (Iron Maiden cover)
11. Run to the Hills (Iron Maiden cover)

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU























** CLOSTERKELLER **
- Blue


** MORPHOSYS **
- The Saw Is Family


** PARADISE LOST **
- Medusa


** BESATT **
- Tempus Apocalypsis

** CLOSTERKELLER
- Viridian

** ORDEN OGAN
- Gunmen

** MANILLA ROAD
- Voyager

** ICED EARTH
- Incorruptible

** ACCEPT
- The Rise Of Chaos

** DEATHTALE
- Apocalyptic Deadline

** SILESIAN BUTCHERS COMPILATION
- vol. V

** CRÉATURES
- Le Noir Village

** SKÓRA ŚWIATA
- Skóra świata

** MORTUUS CAELUM
- Ad Libertatem Per Mortem

** ANTHRAX
- Among The Living

** KRV
- Ograma

** ALESTORM
- No Grave But the Sea


więcej recenzji
********* GRIN *********


** WATCH OUT STAMPEDE **


***** CLOSTERKELLER *****


*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** AIR RAID
+ Savager
+ Stormer
- U Bazyla/ Poznań


*** CLOSTERKELLER
+ Pampeluna
- Czarny Spichrz/ Włocławek


*** SUMMER DYING LOUD
+ Sodom
+ Unleashed
+ Wolfheart
+ i inni
- Aleksandrów Łódzki


*** ROCK & ROSE FESTIVAL
+ Kat & Roman Kostrzewski
+ Alastor
+ Dragon
+ Gomor
- Kutno


*** HEADBANGERS OPEN AIR
- Brande/ Niemcy


*** HAMMERFALL
+ Gloryhammer
+ Lancer
- Progresja/ Warszawa


*** QTNOIZZ FEST
+ Iron Maiden Tribute Band
+ Hunter
+ Nocny Kochanek
+Acid Drinkers
+Siq
- Kutnowianka/ Kutno


*** NIGHT DEMON
- U Bazyla/ Poznań


*** CLOSTERKELLER
+ Dark Juliette
- Lizard King/ Toruń


*** KREATOR
+ Sepultura
+ Soilwork
+ Aborted
- Progresja/ Warszawa


więcej relacji
*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


*** Ozzy bez cenzury


*** Głos z ciemności



więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  25,260,384 unikalne wizyty  Top Top