AGENCJA METAL MUNDUS


METAL UP!

= 14.12.2018

- MERRY CHRISTLESS 2
Zagrają:

- BEHEMOTH
- BOLZER
- IMPERATOR
- BATUSHKA
- UNTERVOID

+ Warszawa / Progresja



= 15.12.2018

- A PERFECT CIRCLE
- CHELSEA WOLFE

+ Kraków / Tauron Arena



= 15.12.2018

- MERRY CHRISTLESS 2
Zagrają:

- BEHEMOTH
- BOLZER
- IMPERATOR
- BATUSHKA
- UNTERVOID

+ Gdańsk / B90



= 16.12.2018

- MERRY CHRISTLESS 2
Zagrają:

- BEHEMOTH
- BOLZER
- IMPERATOR
- BATUSHKA
- UNTERVOID

+ Wrocław / A2































Nawigacja
Artykuły » Relacje - 2018 » 2018.11.03 - DIAMOND HEAD, Blinding Sparks, Internal Quiet
2018.11.03 - DIAMOND HEAD, Blinding Sparks, Internal Quiet


To był wyjątkowy wieczór "pierwszych razów". Po pierwsze, pierwszy raz skorzystałem z akredytacji udzielonej mi przez firmę Left Hand Sound. Chociaż wcześniej było już kilka okazji, to jednak dopiero w tę sobotę, pierwszy raz miałem okazję znaleźć się na liście tego organizatora, za co oczywiście bardzo dziękuję.

Po drugie, pierwszy raz odwiedziłem klub Hydrozagadka. Tam też miałem, a wręcz powinienem być już wiele razy. Ale ciągle coś stawało na przeszkodzie. Może to i dobrze, bo od teraz klub będzie mi się bardzo dobrze kojarzył (może poza małym zgrzytem w postaci pewnej biondy, która zmusiła nas do wyjścia z przedsionka klubu na mało przyjemne zimno... Cóż, zawsze musi się znaleźć jakiś ludzik, który w ten sposób "podnosi" swą wartość. Ostatnio zresztą, życie dostarcza mi sporo takich przykładów...

Po trzecie, pierwszy raz miałem okazję zobaczyć na żywo zespół, któremu bardzo kibicuję. Jeszcze przed wyjazdem z domu sprawdzałem w internecie, kto będzie supportował gwiazdę. Miały to być zespoły Gin Annie, Statement i Blinding Sparks Kiedy jednak weszliśmy do klubu, na wieszaku zobaczyliśmy koszulki ze znanym dobrze logo IQ. Okazało się, że nastąpiło trochę zmian, związanych z trasą Diamond Head, spowodowanych “różnymi okolicznościami”. Ostatecznie, jako pierwszy support wystąpił zespół Internal Quiet.

Po czwarte, po raz pierwszy zobaczyłem na żywo zespół, który bardzo lubię, który - według mnie - zasługuje na zdecydowanie większe uznanie, niż je przez wszystkie lata swojej obecności na scenie metalowej otrzymał. Mam oczywiście na myśli Diamond Head.

Mało pierwszych razów? To dodam jeszcze, że pierwszy raz zrobiłem sobie fotkę z muzykiem, którego bardzo cenię, a który tego dnia akurat przyszedł na koncert...

Grupę INTERNAL QUIET poznałem parę lat temu, dzięki debiutanckiej płycie. Świeży, zagrany na światowym poziomie heavy metal z elementami progresywnymi zauroczył nie tylko mnie, ale liczne grono fanów metalu w naszym kraju. Zespół bardzo ostro promował i wciąż promuje to wydawnictwo, grając bardzo dużo koncertów, czego najlepszym dowodem jest zarówno trwająca trasa po Polsce i właśnie omawiany koncert. Chociaż już kilka razy byłem blisko zobaczenia grupy na żywo, to udało mi się ta sztuka dopiero teraz. A to, co panowie zaprezentowali tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że IQ to jeden z najlepszych i najciekawszych współczesnych zespołów heavy metalowych.

Muzycy otrzymali do dyspozycji zaledwie pół godziny, ale wykorzystali je w pełni, wypełniając przestrzeń znakomitą, niezwykle żywą, energetyczną muzyką. Kolejny już raz okazało się, że to, co na płycie jest gładkie i dopieszczone, na żywo nabiera ostrości, mocy, charakteru. Poza tym, sam zespół prezentuje się na koncercie znakomicie, a już żywiołowości wokaliście można tylko pozazdrościć. Poza kilkoma numerami z debiutanckiej płyty, zespół zagrał też dwa nowe kawałki, które różnią się zdecydowanie bardziej uproszczoną formą i podkręconą ostrością. Jeśli wszystkie pozostałe będą w podobnym stylu, należy oczekiwać kolejnej świetnej płyty IQ.

Drugą ciekawostką tego wieczoru był koncert nieznanego mi wcześniej, francuskiego zespołu BLINDING SPARKS. Grupa wyróżnia się zarówno wyglądem (muzycy w garniturach), składem (dwie wokalistki i śpiewający basista) i... muzyką, która z heavy metalem ma niewiele wspólnego poza tym, że stary dobry heavy metal był zapewne... pradziadkiem muzyki, wykonywanej przez zespół. Bo BS zaprezentował nam bardzo współczesny metal, będący tyglem kilku metalowych stylów (modern, death, core i gotyk). Wokalista śpiewał ostro, metalowo, jedna z pań śpiewała partie zarezerwowane dla kapel gotyckich, druga z lwią grzywą zielonych włosów wydawała z siebie prawdziwie lwi growl. Nie jestem znawcą ani miłośnikiem takiego grania. To, co zespół pokazał było po prostu poprawne, chwilami ciekawe, na pewno warte posłuchania “na spokojnie”, aczkolwiek nie do końca rozumiem, skąd pomysł, by grupa grająca taką odmianę metalu rozdzielała dwie klasycznie heavy metalowe kapele. Być może taki "fusion" ma przyciągać młodych ludzi, którzy przychodząc na "nowe" zobaczą też "staruszków", może też odwrotnie, ci, co przyszli na "stare" mają szansę poznać nowe trendy w metalowej muzyce. Jak było, tak było, koncert się odbył, nieliczne grono słuchających pod sceną grzecznie przetrwało, nawet reagowało na zachęty muzyków do wspólnej zabawy.

I nadejszła wreszcie wiekompomna chwila... Na scenie Hydrozagadki stanęli ci, na których niektórzy z nas (ja na pewno) czekali bardzo wiele lat, czyli DIAMOND HEAD. Oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę, że z oryginalnego składu pozostał tylko jeden człowiek - Brian Tatler, ale za to człowiek, który stworzył tak znakomite riffy, tak znakomite solówki, tak znakomite kompozycje, że koncert natychmiast stał się rodzajem wyjątkowego misterium. Chociaż grupę tworzą muzycy, którzy wsparli ją w różnych okresach, to obecnie tworzą prawdziwy monolit, który z wielkim impetem przeniósł nas na te dobre półtorej godziny w lata osiemdziesiąte ubiegłego stulecia. Przeniósł nas swoimi kompozycjami, zaangażowaniem, perfekcją wykonania, klimatem tych kompozycji. Można było się poczuć jak na jakimś klubowym koncercie gdzieś w zapadłej dziurze Wielkiej Brytanii. Gdyby nie świadomość, że na twarzach kilku muzyków czas zaznaczył już swój ślad, gdyby nie zbyt nowoczesny wygląd wokalisty, te przenosiny byłyby jeszcze bardziej wyraźne. Ale wystarczyło stanąć dalej od sceny, wystarczyło, zamknąć oczy lub po prostu oddać się słuchaniu. Ja po prostu miałem wrażenie podróży w czasie....

Grupa "przejechała się" po całym okresie swojej działalności. Mieliśmy zatem okazję posłuchać zarówno nowych utworów, jak i tych, na które zapewne wszyscy czekali. A jakiej mocy nabierają te wielkie hity, w typie "Helpless", "Am I Evil", In The Heat Of The Night”, „Lightning to the Nations”, czy „The Prince”! To jest coś wręcz niewypowiadalnego. Jak już wspomniałem przy okazji Internal Quiet, te utwory, które na płytach brzmią miękko, delikatnie, tutaj dostają tak niesamowitego pazura, takiej mocy, że aż rozsadza słuchacza od środka. Naprawdę rzadko zdarza mi się aż tak mocno przeżyć koncert, tak w niego wejść, tak się poddać tej niezwykłej, nieśmiertelnej muzyce. Jestem zresztą pewien, że to samo spotkało nie tylko mnie, bo wszyscy znakomicie się bawili, z niezwykłą energią reagowali na wszystko, co się działo na scenie. Ja byłem wręcz uniesiony, oszołomiony, do głębi poruszony i uradowany!

Kończąc ten pean muszę w tym miejscu złożyć ogromne podziękowania panu, który stał niedaleko mnie, w ogrodzonym kratą miejscu. To akustyk, który dokonał rzeczy wprost niesamowitej. Gry jechałem do klubu, spodziewałem się, że w takim miejscu będzie płasko, nisko, nieciekawie, że zamiast selektywnych dźwięków, dostanę jakąś ścianę dźwięków, w której przyjdzie mi doszukiwać się fragmentów utworów muzycznych. A tymczasem, od pierwszego, po ostatni zespół, wszystko grało, jak należy, wszystko chodziło, jak trzeba. Ten człowiek zasłużył na wielkie uznanie.

… i tylko szkoda, że musiałem przeżyć w tym dość gorącym w pewnym momencie pomieszczeniu "na sucho". Ale po “specjalnym przywitaniu” przez "miłą panią" zostałem “zmuszony” do bojkotu baru... ;-)

Ray

Diamond Head – setlista

Play It Loud
Borrowed Time
Bones
Helpless
In the Heat of the Night
Set My Soul on Fire
Call Me
Lightning to the Nations
Diamonds
Shoot Out the Lights
It's Electric
The Prince
Am I Evil?
bis:
Sucking My Love
Streets of Gold

Blinding Sparks – setlista

Don't Need a Name
Arch
For An Eternal Rest
Deathbeds
A Trois
Un jour je signerai
I Fuck It
The Straight Line

Internal Quiet – setlista

When the Rain Comes... (intro)
Chase Your Dreams
Energy
Heroes' Night
Living Tears
Fading Out of Life
So Cold
Time to Fight

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
**SILENT STREAM OF GODLESS ELEGY**
- Smutnice


**RIGOR SARDONICOUS**
- Ridenti Mortuus


**AUTHORITY**
- Acantha


**SNAKEYES**
- Metal Monster


**DEFIANT**
- Insurrection Icon


**MASTER
- Vindictive Miscreant

**DE PROFUNDIS
- The Blinding Light Of Faith

**COMATOSE VIGIL A.K.
- Evangelium Nihil

**DEPRAVITY
- Evil Upheaval

**BLAZON STONE
- Down in the Dark

**NECRO
- No Mercy For Motherfuckers

**ORDER OV RIVEN CATHEDRALS
- Gobekli Tapes

**PRO-CREATION
- Noli me tangere

**SHADOWKEEP
- ShadowKeep

**RAPHEUMETS WELL
- Enders Door

**C4
- Next Issue Of The Rotten World

**DEMONIC OBEDIENCE
- Fatalistic Uprisal Of Abhorrent Creation

**NECRO
- Toothless Zombie

**CRAWL
- Rituals

**DENOUNCEMENT PYRE
- Black Sun Unbound

**AUTARCIE
- Sequania


więcej recenzji
**** INTERNAL QUIET ****


***** THUNDERWAR *****


****** JITTERFLOW ******


******* WAR-SAW *******


*** DORMANT DISSIDENT **


*** MARTYRDOOM
*** GRIN
*** WATCH OUT STAMPEDE
*** CLOSTERKELLER
*** AMORPHIS
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
***Michael Schenker Fest
- Turbinenhalle/ Oberhausen


***Summer Dying Loud 2018
- Aleksandrów Łódzki


***GOMOR
+ Penerra
- New York/ Łódź


***DIAMOND HEAD
+ Blinding Sparks
+ Internal Quiet
- Hydrozagadka/ Warszawa


***POWERWOLF
+ Amaranthe
+ Kissin' Dynamite
- Progresja/ Warszawa


*** PRIMAL FEAR
+ RIOT V
+ Existance
- Nova Chmelnice/ Praga

*** VADER
+ MARDUK
+ Arkona
+ Insidius
- Progresja/ Warszawa

*** Uwolnić Muzykę VII
- Środa Śląska

*** Headbangers Open Air 2018
- Brande-Hörnerkirchen/ Niemcy

*** IRON MAIDEN
+ Killswitch Engage
- Waldbühne/ Berlin

*** Rock&Rose Fest 2018
+ Exumer
+ Decapitated
+ Wolf Spider
+ Alastor
- Leash Eye
- Totem
- Kutno

*** MARDUK
+ Infernal War
+ Arkona
- U Bazyla/ Poznań

*** SEPULTURA
+ Obscura
+ Goatwhore
+ Fit For An Autopsy
- Proxima/ Warszawa

*** FURIA
+ Thaw
+ Sacrilegium
+ Licho
- Progresja/ Warszawa

*** NEUOBERSCHLESIEN
+ Transgresja
- Proxima/ Warszawa

*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

*** W.A.S.P.
+ GATE Crasher
- Sportovni Hala/ Hluk

*** ICED EARTH
+ Freedom Call
+ Metaprism
- Festsaal/ Berlin

więcej relacji
*** Będziesz smażyć się w piekle


*** Hammer Of The Gods


*** Motorhead w studio


*** Hellbent For Cooking. The Heavy Metal Cookbook

*** Biografia Led Zeppelin. Kidy giganci chodzili po Ziemi


więcej recenzji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  31,212,700 unikalne wizyty  Top Top