AGENCJA METAL MUNDUS











Nawigacja
Artykuły » Recenzje - V » VENTURIA - The New Kingdom (2006 Lion Music)
VENTURIA - The New Kingdom (2006 Lion Music)

01. New Kingdom
02. The Unholy One
03. Words of Silence
04. Take Me Down
05. Fallen World (Is There A Reason?)
06. Walk on To the Daylight
07. Candle of Hope Through A Night of Fears
08. Dear Dead Bride









SKŁAD:
Marc Ferreira (Wokal)
Lydie Robin (Wokal)
Charly Sahona (Gitara)
Thomas James (Bas)
Kevin Codfert (Klawisze / Gitara)
Diego Rapacchietti (Perkusja)



Często mamy do czynienia z próbami pogodzenia progresywnego rocka z popem, wiele zespołów tworzy w ten sposób nową jakość i dodaje do swojej niełatwej w odbiorze muzyki nieco ogłady. A jak tu złagodzić progresywny metal? Niewątpliwie VENTURIA to zespół metalowy, popowe melodie klawiszowe wplecione tu i ówdzie nie są w stanie tego zamaskować. A gitary solowe, zakręcone, ostre i szybkie - są progresywne... po prostu, tego też nie da się ukryć. I można by potraktować Francuzów jako jeden z wielu zespołów grających progresywny metal. Zastanawiam się, czy byliby postrzegani jako kolejny klon wielkich wzorców progresywnych, czy ktoś doszukałby się w ich muzyce elementów wartościowych? Ja znajduję...

Ale - nie bez kozery taki wstęp, nie bez kozery nie wspomniałem również o wokalach. Wokalizy stanowią bowiem główny element wyróżniający Venturię z tłumu zespołów progmetalowych. Na płycie "The New Kingdom" jest dwoje wokalistów. Wokaliz żeńskich jest nieco mniej i to one wydają się być elementem uzupełniającym. Czasem wydaje mi się, że wokaliści próbują zjednać sobie młodych odbiorców próbując nadać kompozycjom numetalowego charakteru.. Bo po pierwsze głos wokalistki kojarzy mi się raz z Sarą Brightman, raz z Sharon Del Adel (Within Temptation); po drugie wokalista próbuje czasem frazować przerywanie i wówczas jego śpiew kojarzyć może się z nu metalowym rapowaniem. Do tego perkusja czasem wspomagana jest smaczkami z automatu.

Z jednej strony dziwne to trochę, ale efekt jest jak najbardziej zadowalający. Wszystko to jest dość dobrze skomponowane... dobrane tak, że wymienione przeze mnie nowoczesne elementy sprawiające, że w normalnych warunkach płyta wylądowałaby w czeluściach mojego śmietnika, intryguje mnie i - co tu ukrywać - podoba mi się.

Jedynym elementem, do którego się przyczepię to klawisze. Nie zrozumcie mnie źle, klawiszowiec jest świetnym instrumentalistą, odwala kawał profesjonalnej roboty, czasem jednak motywy i melodie wydają się banalne i zdają się nie pasować do ambitnego zamysłu. A może to właśnie jeden z dokładnie przemyślanych elementów mających za zadanie wprowadzić nieco popowego klimatu? Bardzo możliwe.

Malkontenci będą tu doszukiwać się zrzyny z Dream Theater (gitary), a z drugiej strony z Within Tempation (damskie wokale)... od siebie dorzucę trochę Savatage - jednak ja te wpływy odbieram jako superlatywy.

Jako najjaśniejsze punkty płyty wymienię "Words of silence" ze świetnym chóralnym wejściem w refren; instrumentalny "Candle of hope..." który od jazzujących pianinek przeradza się w utwór/solówkę w stylu Garrego Moora czy Johna Noruma, a następnie poprzez melodykę arabską kończy motywami wyjętymi jakby żywcem z Savatage.

Najsłabszym utworem jest "Walk on to the daylight". Przez większą część utworu królują pseudoakustyczne gitary, a w tle pląsają klawisze charakterystyczne dla płyty Elegy zespołu Amorphis...

"The New Kingdom" to osiem utworów, których największym atutem jest różnorodność, tak pożądana w produkcjach progresywnych. Przede wszystkim nie ma tu czasu na nudę. Intensywność zmiany temp i klimatu w których pomagają oboje wokaliści. Może Venturia nie powaliła mnie na kolana, ale to na pewno propozycja solidna i ciekawa.

7,5/10
Piotr Spyra
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 

METAL MUNDUS NA FACEBOOKU
*** KOIOS
*** WHORION

więcej wywiadów
*** TESTAMENT
+ Annihilator
+ Death Angel
- A2/ Wrocław

więcej relacji
ARTYKUŁY
*** Czerniejąca Magma
- słów kilka o niezrealizowanym albumie Closterkellera


Top Top  36,182,486 unikalne wizyty  Top Top